fot. lksprzeciszovia.futbolowo.pl

To był jeden z typów meczy kiedy wszystko inne przesłoniło spotkanie a gra i piłkarze byli zdecydowanie na ostatnim miejscu.

Pierwsza połowa spotkania mieściła się w definicji „normalnego meczu”. Choć przeciszowianie narzekali już przed meczem na głównego arbitra, wszak ten sam sędzia sędziował im w meczu z Rajskiem kiedy również leciały gromy, można zaliczyć pierwszą odsłonę meczu do tych „przeciętnych”, mieszczących się na marginesie błędu. Kilka spornych fauli i nie do końca jasnych decyzji sędziego. Normalne. Przecież nigdy obie strony nie będą zadowolone. Jak już Przeciszovia zdążyła przyzwyczaić początkowe minuty należały do nich. Kilka składnych akcji zagrażało bramce zatorzan. Po jednej z nich sędzia wskazuje na jedenastkę którą pewnie wykonuje Bartuś. Przeciszovia obejmuje prowadzenie. Mecz toczył się normalnym rytmem. Zatorzanka w końcu dochodzi do głosu. Po rzucie rożnym niefortunną interwencję zalicza Samek kierując piłkę do własnej bramki. Remis.

Druga połowa to już wątpliwy „popis” sędziego. Wszystko zaczęło się w 55 minucie kiedy sędzia uznaje bramkę na 2:1 dla gości, podczas której na linii bramkowej ewidentnie faulowany zostaje bramkarz gospodarzy. Bo jak inaczej można nazwać sytuację kiedy Antecki z piłką w rękach zostaje wepchnięty do własnej bramki przez napastnika gości. Ta sytuacja spowodowała oburzenie i frustrację wśród zawodników gospodarzy. W wyniku czego, za „dyskusję” sypią się żółte kartki. Na domiar złego w ostępie 5 minut ukarany już drugą żółtą kartką zostaje Lasek który wprowadzony został w połowie meczu – w konsekwencji musi opuścić plac gry (na uwzględnienie należy fakt iż Lasek już raz w tej rundzie został wyrzucony z boiska przez tego samego sędziego). To była kolejna zła decyzja sędziego. Trener drużyny gości nie wytrzymując napięcia wbiega na plac gry za co zostaje wyrzucony na trybuny. Kolejne minuty spotkania były zdeterminowane przez sytuacje z początku drugiej połowy. Nerwówka . Sędzia ewidentnie zmieszany i poddenerwowany gubił się na boisku, podejmował nieadekwatne decyzje. Zatorzanka w końcówce meczu podwyższa prowadzenie na 3:1.

Przeciszovia wyraźnie zagubiona w końcówce rundy traci kolejne punkty. O ostatnie oczka zagra na wyjeździe w Witkowicach.

Skład: Antecki, Dzidecki, Mycyk, Hutny, Bednarczyk, Samek, Pawela, Tobiczyk (Lasek), Tobik, Niedziela, Bartuś (Maca).

autor: Piotr Tobiczyk

- Reklama - strony internetowe oświęcim apartament zator

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here