Pasieki w powiecie oświęcimskim dawno nie przeżywały takiego kryzysu. Z niewiadomych przyczyn zatrważająca część rodzin ginie. Objęte nieznaną chorobą pszczoły wylatują z uli, jednak są na tyle osłabione, że brakuje im sił na powrót. Opadają na trawę, pełzają i nie żądlą, aż w końcu giną. Wielu hodowców przyznaje, że pierwszy raz spotykają się z takimi objawami.

Jak wyjaśniają pszczelarze, jesień w perspektywie hodowlanej to najważniejsza pora roku. Wtedy bowiem pszczoły gromadzą zapasy i przygotowują się na nadejście zimy. Jeżeli liczba osobników drastycznie spadnie, rodzinie nie uda się stworzyć odpowiednich warunków do przeżycia w niskich temperaturach.

Pojawiają się przypuszczenia, że za tajemniczym wymieraniem pszczół może stać warroza. To choroba wywoływana przez roztocze rozwijające się na ciele larwy i dorosłych osobników pszczół miodnych. Specjaliści uważają jednak, że obserwowane objawy nie odpowiadają tym wywoływanym przez warrozę. Przy tej chorobie pszczoły zwykle są zdeformowane, na przykład brakuje im skrzydeł, a na ich odwłoku pojawiają się pojedyncze czerwone plamki.

Jedną z faktycznych przyczyn masowego wymierania pszczół mogą być chemiczne środki ochrony roślin. W chwili obecnej podejrzenia padają na uprawy kukurydzy oraz stosowane przez rolników tańsze zamienniki nawozów, które być może zawierają substancje szkodliwe dla pszczół.

Pszczelarze zgodnie twierdzą, że potrzebne są specjalistyczne badania laboratoryjne, które pozwolą zdiagnozować dokładną przyczynę choroby. Problem w tym, że są to badania kosztowne. Aby cokolwiek ruszyło w tej sprawie, konieczne jest wystąpienie ze stosownym wnioskiem do inspekcji ochrony roślin i nasiennictwa.

Do rażąco kiepskiej formy polskich pasiek odniósł się również Tadeusz Sabata, prezydent Polskiego Związku Pszczelarzy. Nie neguje on przypuszczeń hodowców, jednak zaznacza, że jego zdaniem za wymieraniem pszczół stoi warroza. Roztocze powoduje rany na ciele pszczoły, przez które do tkanek mogą przenikać różne wirusy. Kto wie, czy nie w tym tkwi przyczyna problemu, podobnie jak to było przed laty.

- Reklama - strony internetowe oświęcim apartament zator

1 KOMENTARZ

  1. Potwierdzam, u mnie wygląda to tak że pszczoły umierają dosłownie przy wejściu do ula. Są tak osłabione, że trzeba je miotełką zmiatać. W ten sposób z 15 uli na początku sezonu teraz mam około 4-5…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here