Mieszkanka Oświęcimia ostrzega, aby przed wpłatą pieniędzy na konto, sprawdzić czy dana fundacja istnieje.

70 – letnia mieszkanka Oświęcimia, odruchem serca chciała wesprzeć finansowo leczenie chorego dziecka, ale zanim to uczyniła  sprawdziła  w Internecie informacje podawane przez osobę proszącą o wsparcie fundacji. Okazało się, że podawane fakty nie są prawdziwe.

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu, gdy na telefon stacjonarny oświęcimskiej seniorki zadzwoniła kobieta mówiąc że, dzwoni z fundacji   opiekującej się dzieckiem, które uległo wypadkowi i potrzebuje pieniędzy na intensywną rehabilitację. Oświęcimianka zgodziła się na przekazanie pieniędzy, ale przed wpłatą na konto zaczęła sprawdzać czy fundacja istnieje, i czy pieniądze faktycznie zostaną przeznaczone na leczenie dziecka.

Okazało się, że na  stronie internetowej nie było żadnych istotnych informacji o jej działalności, osobach ją prowadzących i wsparciu, którego udzielali. Zamieszczona była natomiast ulotka z bardzo ogólną informacją o możliwości wpłaty pieniędzy na konto, które miały być przekazywane na leczenie chorego dziecka.

Jak słusznie zauważyła oświęcimianka, rzetelne fundacje czy organizacje prowadzące działalność charytatywną, na swoich stronach internetowych dokładnie informują o prowadzonej działalności, zamieszczają sprawozdania i raporty roczne, co można łatwo sprawdzić.

Przypominamy również, że korzystając ze strony prowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości: https://ems.ms.gov.pl/krs/wyszukiwaniepodmiotu, samodzielnie można zweryfikować czy dana organizacja jest zarejestrowana i czy nie znajduje się w stanie upadłości lub czy nie posiada wierzytelności.

Biorąc powyższe pod uwagę apelujemy, aby kierując się chęcią pomagania działać rozważnie, tak jak oświęcimska seniorka. Wtedy będziemy mieli pewność, że wsparliśmy szczytny cel,
a  nie konto oszusta.

Małgorzata Jurecka KPP Oświęcim

- Reklama - strony internetowe oświęcim apartament zator

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here