-0.1 C
Zator
sobota, 22 lutego 2020
- REKLAMA -

„Niestety, młodzi ludzie nie mają możliwości pokazania się. My zawsze z Krzywą staraliśmy się wyciągać rękę do początkujących kapel.” – Wywiad z Piotrem „Pietią” Sikorą

Musisz przeczytać

#BRZEŹNICA Poszukiwany przez policję

Wiesław Hardek urodzony 28 lipca 1958, syn Jerzego i Czesławy, zamieszkały w Brzeźnicy jest poszukiwany przez jednostkę KPP Wadowice na podstawie art. 286 §...

#ZATOR Niebezpieczeństwa na DW 781

Całkiem niedawno, po paromiesięcznym gruntownym remoncie, oddano do użytku Drogę Wojewódzką 781 w kierunku Andrychowa, a już mieszkańcy zgłaszają występujące tam niebezpieczeństwa. Na remont ulicy...

Komenda Powiatowa Policji w Oświęcimiu poszukuje zaginionego

Komenda Powiatowa Policji w Oświęcimiu poszukuje zaginionego: Mikołaj Michałowski 42 lata - zaginiony mieszkaniec Osieka. Policjanci ustalili, że rodzina widziała zaginionego ostatni raz w dniu...

Absurdalne zachowanie kierowcy na trasie Zator – Wadowice VIDEO!

Filmik ukazuje kierowcę, który w dniu 13.02.2020 br. około godziny 20:13 na trasie Wadowice-Zator, obok siłowni na Rudzach "popisał" się totalnym brakiem rozsądku.. Powinien go...

20-go lipca na zatorskim rynku miało miejsce szczególne wydarzenie muzyczne i kulturalne – Piknik z Krzywą Alternatywą. Oświęcimski zespół pokazał nieznane dotąd oblicze. Członkowie grupy zaprezentowali swoje umiejętności kulinarne, przeprowadzili konkurs z nagrodami, znaleźli czas na złożenie autografów swoim fanom, a nade wszystko zwieńczyli imprezę wspaniałym muzycznym show, dając z siebie 100% mocy.

ZDJĘCIA Piknik z Krzywą Alternatywą 20.07.2014

Od wczesnych godzin popołudniowych zatorski rynek oferował moc atrakcji. Na licznych stoiskach można było samodzielnie namalować na koszulce logo Krzywej Alternatywy, stworzyć i zjeść „Krzywe” ciasteczka, a nawet skosztować pierogów i bigosu przygotowanych przez… samych członków zespołu!

Letnia Scena Muzyczna ruszyła z koncertami od godziny 15:00. Wtedy to na estradzie pojawili się młodzi muzycy z Get Cancer, prezentując utwory autorskie, jak i covery znanych zespołów. Publiczność aplauzem i gromkimi oklaskami nagrodziła wykonania piosenek autorstwa Farben Lehre czy Nirvany.

Później na scenę wkroczył Dziki Acoustic. Niepozornie wyglądający skład, bo wokalista z gitarzystą, udowodnili, że nie potrzeba ciężkiego sprzętu, aby stało się naprawdę głośno. Legendarne utwory polskich artystów przedstawiono w zupełnie nowym świetle, stawiając artystyczną poprzeczkę jeszcze wyżej. Dziki przez cały koncert utrzymywał doskonały kontakt z publicznością, która z piosenki na piosenkę stawała się coraz liczniejsza.

W czasie gdy zespół Baobab przygotowywał scenę pod swój występ, na estradzie pojawili się trzej muzycy Krzywej Alternatywy. Rozpoczęli zabawę pt. „Co jest grane?”, w ramach której prezentowali na keyboardzie linię melodyczną do ich wybranych utworów, stawiając widzom zadanie odgadnięcia, jak brzmi tytuł piosenki. Niejedna wierna fanka wygrała w ten sposób debiutancki album swojego ulubionego zespołu.

Krótko po tym ze sceny zaczęły rozbrzmiewać akcenty muzyki reggae, które w połączeniu z mocno oświetlonym przez słońce placem rynku stworzyły niepowtarzalny, jamajski klimat. Tyska grupa Baobab doskonale poradziła sobie z własną aranżacją utworu Stinga „Rastaman in New York”, a publiczność szybko podchwyciła reggae’ową wersję, śpiewając razem z zespołem.

Już dosłownie minuty dzieliły wszystkich od występu gwiazdy wieczoru, jednak pani Elżbieta Mostowik, dyrektor Regionalnego Ośrodka Kultury Doliny Karpia w Zatorze, postanowiła zrobić wszystkim jeszcze jedną niespodziankę. Pracownicy ROK-u ruszyli do akcji z dużymi kartonami, na których naszkicowane były wzory tworzące razem napis Krzywa Alternatywa. W tej kategorii zdecydowanie wygrali najmłodsi, wykorzystując do malowania nie tylko pędzle, ale i własne dłonie zamoczone w farbie. Nie trzeba było długo czekać, aby wszystkie części utworzyły barwną, spójną całość. W nagrodę za trud pracy przed scenę wyszli wszyscy członkowie Krzywej Alternatywy, aby rozdać swoim fanom autografy. Tutaj pomysłowość publiczności również nie zawiodła – podpisy składano nie tylko na płytach, ale nawet na ręcznie malowanych koszulkach.

No i zaczęło się prawdziwe szaleństwo. Od pierwszego taktu Krzywa Alternatywa zaczęła dawać z siebie 100% mocy, ściągając zaciekawione tłumy pod samą scenę. Publiczność dobrze znała słowa utworów, tym samym jeszcze bardziej napędzając energię muzyków. Wśród repertuaru nie zabrakło takich hitów, jak „Reggae-Ska”, „Słowa” czy odśpiewane z Anną Daczyńską (zwyciężczynią castingu) „Ja się boję”. Charyzmatyczny frontman Przemek zadbał o to, by zapał tańczących nie opadł przez cały czas trwania koncertu. Każde jego słowo odbierane było ze skupieniem, a jeśli taki był zamiar – publiczność odpowiadała pełnym głosem. Niejedno gardło zostało zdarte podczas tego występu.

Piknik z Krzywą Alternatywą, Rynek Zator 20.07.2014 fot. Zator24
Piknik z Krzywą Alternatywą, Rynek Zator 20.07.2014 fot. Zator24

Zanim jeszcze członków Krzywej Alternatywy na dobre pochłonął czar gotowania i robienia show na scenie, reporterzy serwisu Zator24 zdołali się spotkać i porozmawiać z Piotrem „Pietią” Sikorą, basistą i założycielem zespołu.

Zator24: Krzywą Alternatywę w okolicy znają wszyscy – najmłodsi i najstarsi. Załóżmy jednak, że przyszedł dziś ktoś, kto słyszy o was po raz pierwszy. Czym więc jest Krzywa Alternatywa, kiedy zaczęła się wasza przygoda, kto i w jakich okolicznościach wpadł na pomysł zespołu?

Piotr „Pietia” Sikora: Już nie będę mówił kiedy to powstało, bo koledzy zwracają mi uwagę, żebym nie sięgał aż tak daleko (śmiech). Powiedzmy tak, że ja założyłem ten zespół kiedyś, a w obecnym składzie gramy od 2005 czy 2006 roku. Tak jakoś się ten skład uformował.

Z24: Macie na swoim koncie wiele osiągnięć (Life Festival 2011, występ w programach „Kawa czy herbata 2011”, „Must be the music 2012”, „Się kręci”), kiedy nastąpił przełom – miejsce undergroundowych koncertów klubowych zajęła duża, estradowa scena?

PS: Ja myślę, że to stało się właśnie w tym ostatnim momencie, jak formował się ten ostateczny skład, pojawiła się sekcja dęta, zagraliśmy pierwsze koncerty i było widać, że przyjęło się to z aprobatą, z aplauzem, byliśmy zapraszani – nastąpiła reakcja łańcuchowa. Nie ukrywam, że to fajna sprawa jest, każdy kto gra chce występować jak najwięcej, no a jak ma możliwość to się cieszy.

Z24: W 2012 roku wydaliście debiutancki album „To ja, człowiek”. Jak teraz, z perspektywy prawie 2 lat oceniasz to wydawnictwo?

PS: Powiem tak, jak większość muzyków w mojej sytuacji. Każdy, gdyby miał wydać tę samą płytę drugi raz, zrobiłby coś innego. Inaczej wydałby ją i nagrał – to są po prostu doświadczenia, które się zdobywa z biegiem czasu. W momencie nagrania mówi się: „Dobra, jest fajnie”, ale potem analizuje się pewne sprawy i dochodzi się do wniosku, że to mogło być tak, to mogliśmy nagrać tak, to tak i mogło być inaczej. Ale powiedzmy, że jest to jakaś sugestia do wydania następnej płyty, już z uwzględnieniem tego wszystkiego.

Z24: Skoro nadmieniliśmy temat albumu, czy macie jakieś konkretne plany na najbliższy czas? Może nowa płyta?

PS: Materiał cały czas powstaje, sukcesywnie wdrażamy nowe utwory do repertuaru, co za tym idzie – musimy usuwać kawałki, które wcześniej graliśmy. Uważamy, że jak mamy nowe, to trzeba grać nowe. O płycie na razie nie myślimy, gdyż zdajemy sobie sprawę że jest to duża inwestycja, trzeba niestety dużo środków mieć przygotowanych. Może w przyszłości. Chociaż można powiedzieć, że mamy już wystarczająco materiału na nową płytę, ale na razie czekamy.

Z24: Na dzisiejszej imprezie zagrały przed wami zespoły Baobab, Dziki Acoustic oraz Get Cancer. Nawiązując przede wszystkim do ostatniego z nich, jakich rad udzieliłbyś młodej grupie, która znajduje się obecnie na etapie, na jakim Krzywa Alternatywa była ileś lat temu?

PS: Na pewno dzisiejszy koncert zapadnie tak głęboko w ich pamięci, że będą go pamiętać do końca życia. Ja też osobiście pamiętam swój pierwszy koncert w Przeciszowie, w remizie strażackiej i nie była to impreza takiej rangi, z tak dobrym sprzętem jak tutaj. Wiadomo, że koncert dla takich młodych ludzi w takim miejscu jest stresogenny, na pewno wyciągną też z niego pewną lekcję. Ja przede wszystkim uważam, że właśnie młodym zespołom powinno się umożliwiać granie gdziekolwiek. Niestety, młodzi ludzie nie mają możliwości pokazania się. My zawsze z Krzywą staraliśmy się wyciągać rękę do początkujących kapel.

Z24: Rozumiem, że wy nie odczuwacie już tremy przed dzisiejszym występem?

PS: Dziś największy stres był chyba przy kuchni.

Z24: No właśnie – gotujecie, gracie, śpiewacie, może macie jeszcze jakieś supermoce?

PS: Na razie nie ujawniamy jeszcze wszystkiego (śmiech).

- REKLAMA -

Popularne

1 KOMENTARZ

  1. Jeszcze raz pragnę podziękować w imieniu swoim i całej Krzywej za wspaniałą imprezę. Za gościnę i wspaniałą atmosferę. Organizatorom, Pani Eli i oczywiście wszystkim uczestnikom pikniku. Paniom z koła gospodyń za poczucie humoru i troskę o nas. Naprawdę czuliśmy się jak w domu i na pewno nigdy tego nie zapomnimy, to było dla nas ogromne wyróżnienie, jesteśmy szczęśliwi. Dziękujemy ci Zator jeszcze raz !!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Zator
bezchmurnie
-0.1 ° C
1.1 °
-1.1 °
86 %
1.5kmh
2 %
sob
7 °
nie
11 °
pon
5 °
wt
10 °
śr
6 °
- REKLAMA -
- REKLAMA -
- REKLAMA -
- REKLAMA -
- REKLAMA -
- REKLAMA -